Kości zdrady, Jefferson Bass


"Każda chwila życia jest sumą wszystkich wcześniejszych chwil. Wszystkie zdarzenia pozostawiają po sobie ślad, zmieniają bieg życia, sprawiają, że stajemy się tym, kim jesteśmy"


Projekt Manhattan, "najbardziej zuchwałe i desperackie przedsięwzięcie ludzkości", to kryptonim tajnego projektu bomby atomowej, realizowanego od roku 1942, którego owoc zniszczył Hiroszimę i Nagasaki. Przy tym projekcie zaangażowanych było tysiące osób - naukowców i pracowników fizycznych, żołnierzy i ochrony. Każda komórka pracowała nad jednym etapem działania, nie wiedząc, co tak naprawdę tworzy. Tysiące ludzi pracowało taśmowo nad bombą atomową bez świadomości, do czego ich wysiłki się przysporzą.
Billboard w Oak Ridge, fotografia z 31. grudnia 1943
źr. http://historyinphotos.blogspot.com/2013/10/james-edward-westcott.html

Jefferson Bass napisali beletrystyczny kryminał, w którym zawarli sporo prawdy historycznej, czym niejako zwrócili uwagę na proceder, dzięki któremu Ameryka ma na swoim koncie wybuchy atomowe. Trudno powiedzieć, że złożyli hołd, gdyż kwestia stworzenia bomby jest kwestią dość dwojaką i nad tym roztkliwiać się nie będę. Przesuwając moralne dylematy na bok z wielką przyjemnością można oddać się lekturze książki, w której przeszłość i teraźniejszość przenikają się wzajemnie i dowodzą, iż dawne wybory z pewnością mogą zdeterminować przyszłość.

Bill Brockton, antropolog sądowy pracujący przy Trupiej Farmie, dostaje zgłoszenie - w zamarzniętym basenie hotelowym znalezione zostały zwłoki. Po wyłowieniu trupa okazuje się, iż jest to ciało Leonarda Novaka, fizyka, który brał udział w Projekcie Manhattan podczas II wojny światowej. Konstruktor reaktora plutonowego zginął w dość niejasnych okolicznościach i dopiero sekcja zwłok wykaże, jaka była przyczyna zgonu. I będzie to taka ironia losu, że wiele osób stanie w obliczu zagrożenia promieniowaniem... Dlaczego ten 90-letni staruszek musiał zginąć w tak makabryczny sposób? I jaki związek z jego śmiercią ma jego przeszłość?

Oak Ridge, miejsce akcji książki, istnieje naprawdę. Tak nazywa się "Atomowe Miasto", które powstało w czasie wojny właśnie do jednego celu - by stworzyć bombę atomową. Naprędce zbudowane bloki mieszkalne, laboratoria i hale pracownicze przywodzą na myśl nawet nasze, typowo robotnicze miasta. Sięgnięcie do źródeł powstania miasta i jego historii jest jedynym sposobem na to, by zrozumieć zabójstwo Novaka i dotrzeć do mordercy, nim będzie za późno. 
Dobra opowieść kryminalna daje nam zbrodnię, motyw, zabójcę i ofiarę. Prosty przepis, prawda? Ale ten przepis ma tyle wariacji, tyle odmian, ilu jest wykorzystujących go pisarzy. A tutaj do standardowej czwórki dodano jeszcze mroczną historię, zwierzenia staruszki, pączkujące uczucie i pewną piłę w basenie. A nad całością powiewa groza wynikająca z niebezpieczeństw związanych z chorobą popromienną.

Jefferson Bass to pseudonim, pod którym kryje się dwóch panów - Jon Jefferson, dziennikarz oraz dr Bill Bass - założyciel ośrodka badań nad rozkładem zwłok w Knoxville, zwanego Trupią Farmą. Dzięki połączeniu sił obu panów mamy "Kości zdrady", beletrystyczną powieść naszpikowaną wiedzą, ciekawostkami i zagadnieniami naukowymi. Połączenie kryminału z historią, nauką i... miłością to swoisty miszmasz, wyróżniający tę pozycję spośród wielu jej podobnych. Muszę przyznać, że niekiedy nie potrafiłam do końca zrozumieć, o co chodzi - liczne dygresje z dziedziny fizyki były po prostu zbyt skomplikowane, jak na mój humanistyczny umysł, ale za to inne ciekawostki sprawiły, że... po lekturze tej książki jestem odrobinę mądrzejsza ;)

To nie jest łatwa książka. Trzeba przy niej myśleć i, choć sama zagadka jest lekka i przyjemna, to mnogość naukowych wtrąceń może przerazić. Nie można się jednak poddawać - po przeczytaniu uważam, że to dobry kryminał, z zaskakującym zakończeniem. Połączenie rozrywki i nauki to ciekawa innowacja, przywodząca na myśl takie seriale, jak chociażby "Wzór". 

Polecam osobom, które lubią troszkę pogłówkować przy czytaniu i nie boją się zdobywać wiedzy. Lektura "Kości zdrady" to połączenie przyjemnego z pożytecznym. Poza zagadką kryminalną i otoczką historyczną sporo tu także obyczajowości i... humoru. Bill Brockton jest naukowcem, który jednak dopuszcza do siebie istnienie pozanaukowych aspektów życia i dzięki temu jawi się jako bardzo interesujący, acz stąpający twardo po ziemi bohater. Mam wrażenie, że jest on wzorowany na samym Billu Bassie, którego niebeletrystyczną książkę "Trupia Farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie" także czytałam. Myślę, że ten człowiek - za pośrednictwem zarówno zmarłych, jak i żywych - z pewnością ma wiele historii do opowiedzenia. 

Z chęcią poznam inne tytuły, które wejdą w skład cyklu "Trupia Farma". Polecam wielbicielom kryminałów, zainteresowanym tym bardziej naukowym obliczom śmierci, jak i osobom zainteresowanym fizyką i historią Oak Ridge. Dzięki tej powieści wejrzycie za kulisy projektu, dzięki któremu zbudowano - i wykorzystano - pierwsze w świecie bomby nuklearne. 

Jon Jefferson i Bill Bass przy bramie Trupiej Farmy
/źr. http://wwwshotsmagcouk.blogspot.com/

Bones of Betrayal, tłum. Tatiana Grzegorzewska, Wydawnictwo Dolnośląskie 2014. ISBN: 9788324591541; liczba stron: 320.

Trupia Farma: Kości zdrady [Jefferson Bass]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Komentarze

Popularne